Mity, z którymi spotkał się każdy myśliwy

18.05.2017

Wiele mitów narosło w ostatnich latach wokół łowiectwa w naszym kraju. Szczególnie chodzi tu o nastawienie młodych ludzi, którym nie odpowiadają przyzwyczajenia starszych myśliwych. Pomimo różnic w poglądach z pewnością należy szukać wspólnych płaszczyzn, natomiast awers bez patrzenia na argumenty drugiej strony jest niestosowny. W dzisiejszym artykule przedstawiamy 3 mity, które wytworzyły się na temat środowiska myśliwych.

Mity, z którymi spotkał się każdy myśliwy

Większa ilość dzikiej zwierzyny jest najlepsza dla danego środowiska

Wiele osób nadal uważa, iż większa ilość zwierzyny dzikiej w naszych lasach jest jednoznaczna z dobrym stanem środowiska naturalnego. Niestety z tym stanowiskiem nie można się zgodzić w 100%. Jako gatunek nadrzędny, człowiek kieruje światem, a więc także fauną i florą. Staramy się zachowywać harmonię w lasach, gdyż pozwolenie na to, by natura rządziła się sama, może nieść za sobą opłakane konsekwencje.

Przykłady? Zbyt duża ilość rogaczy to szkody w uprawach leśnych, natomiast zbyt duża liczebność dzików to zniszczenia w uprawach rolnych i społeczny strach przed tym gatunkiem. Dlatego też odpowiednia ingerencja w środowisko naturalne, nas jako opiekunów, jest najlepszym rozwiązaniem.

Leśnicy nie dbają o populację zwierzyny dzikiej

Należy sobie zdać sprawę, iż nie istnieje takie rozróżnienie – dobry leśnik i zły myśliwy. Łowcy nie redukują zwierzyny, a leśnik nie dba wyłącznie, by odwrócić ten proces. Leśniczy współpracują z myśliwymi i ustalają strategie łowieckie. Myśliwi wykonują te założenia, dbając również o zwierzynę dziką. Działania, zwyczaje i obowiązki myśliwskie uzgadnianie są z leśniczymi, dlatego Ci drudzy mają znaczny wpływ na liczebność populacji danego gatunku.

Szufladkowanie myśliwych

Generalizowanie to nie tylko domena środowiska myśliwych, a całego naszego społeczeństwa. Stereotypy, które narosły wokół bardziej doświadczonych myśliwych są krzywdzące. Straszy Pan z większym brzuchem i czerwonym nosem – takie przedstawianie łowcy jest na porządku dziennym. Dodatkowo uważa się, że te osoby zabijają zwierzynę dla mięsa, a przecież wiemy, że tak nie jest. Na myśliwym ciąży często odpowiedzialność za środowisko i działania zgodne z obowiązującymi przepisami i strategiami łowieckimi.